<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2" ?>
<rss version="2.0">
<channel>
	<title>StrefaRPG</title>
	<description>Kanał główny</description>
	<link>http://strefarpg.net/index.php</link>
	<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 19:26:43 +0000</pubDate>
	<ttl>10</ttl>
	<image>
		<title>StrefaRPG</title>
		<url>http://img840.imageshack.us/img840/345/logoui.png</url>
		<link>http://strefarpg.net/index.php</link>
	</image>
	<item>
		<title>X-Men vs Przeznaczenie (Aruna)</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/8622-x-men-vs-przeznaczenie-aruna/</link>
		<description>Niektórzy twierdzą, że z przeznaczeniem można walczyć. Cóż, nie zawsze jest to wskazane.</description>
		<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 19:26:43 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/8622-x-men-vs-przeznaczenie-aruna/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Chapter 11: Endsong (Aquaman)</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9248-chapter-11-endsong-aquaman/</link>
		<description><![CDATA[<strong class='bbc'>Instytut dla Utalentowanej Młodzieży, Bayville</strong><br />
<br />
W Bayville nastał nowy dzień. Zimowy krajobraz za oknami nie zmienił się ani na jotę. Za gęstymi, białymi chmurami czaiło się słońce, którego promienie nieśmiało próbowały się przebić, by dać choć trochę ciepła. Śnieżyca, która nawiedziła miasto nocą zasypała Instytut, a przede wszystkim tereny wokół niego, nową warstwą białego puchu. Mróz i szron pięknie przyozdobiły wszystkie okna rezydencji, a w kilku miejscach z dachu zwisały solidne sople. <br />
Zapowiadał się bardzo leniwy dzień, a przynajmniej dla młodzieży. Wychowawcy nie zaplanowali żadnych wspólnych treningów, chcąc dać młodym mutantom odpocząć po wydarzeniach ostatnich dni. Jedyny zaplanowany trening miał Josh, który o 10 rozpoczął kolejną sesję z Emmą, tym razem w jego pokoju. Sigmund zaś, znajdując zajęcie Thomasowi, razem z nim zjechał na podziemne piętro, w którym mieściło się Danger Room. Dwójka mutantów skierowała się jednak nie prosto do niego, a zaraz po wyjściu z windy, Shockwave poszedł w kierunku dużego komputera. Razem z Thomasem mieli zająć się konfiguracją i wgrywaniem nowego oprogramowania dla systemu ochrony Instytutu. Natalie, Hotshot, Lorna, Talia i Eva zajmowały się sobą, spędzając czas razem na plotkowaniu, chichotaniu i planowaniu Sylwestra. Eric był zajęty w swoim gabinecie, zaś Moonstar i Yuzo okupowali Danger Room, przeprowadzając w nim zamknięty dla pozostałych trening we dwójkę. Speed został ''porwany'' przez Pietro do salonu, gdzie dwójka najszybszych mutantów w Instytucie okupowała plazmowy telewizor i PS3. <br />
Nadchodząca godzina 14, zwiastowała zbliżanie się obiadu. Smakowite zapachy dochodziły w kuchni, którą oblegały siostry Jordan w towarzystwie Lorny. Eva pojechała na miasto razem z Alexem, a za pozwoleniem Emmy i Erica uzyskanym wczoraj, Speed zaprosił do rezydencji Audrey. W związku z jej przyjazdem, ogłoszono całkowity zakaz używania, czy rozmawiania o mocy. Zaproszenie do domu pełnego mutantów osoby, która o istnieniu homo sapiens superrior nie miała zielonego pojęcia, było ryzykowne, ale dyrektor i wicedyrektorka, wspólnie uzgodnili, że takie ryzyko mogą podjąć. Ich wychowankowie mieli przecież żyć normalnie. Z tego też powodu, od przyjazdu dziewczyny, czyli od godziny 12:30, Talia używała holoprojektora kamuflującego jej naturalny wygląd, a Pietro był bardzo niezadowolony z faktu, że nie może przemieszczać się po swojemu. Yuzo znalazł swój sposób na ominięcie zakazu, rozpoczął kolejną sesję w Danger Room, tym razem samotną. Mystique zaś przyjęła postać ładnej blondynki, o kręconych włosach, której niesforne loczki co chwilę spadają na twarz. W tym kamuflarzu miała około 170 cm wzrostu, a promienna twarz, niebieskie, uśmiechające się do wszystkich oczy i szeroki, szczery uśmiech sprawiały, że wyglądała na jakieś 19 lat. Mały nosek zadziornie sterczał ku górze, tylko dodając jej uroku. <br />
Gdy obiad był już gotowy i Lorna zaczęła zastawiać stół, mieszkańcy rezydencji i goście powoli zaczęli zbierać się w jadalni. Wchodząca do środka Moonstar od razu zabrała się za pomoc Polaris, także Audrey, która uznała, że wypadałoby pomóc. Generalnie dziewczyna nie lubiła, jak ktoś robił coś za nią, czy w jakiś sposób jej usługiwał. Dlatego z chęcią zaczęła układać talerze i sztućce. <br />
<br />
<strong class='bbc'>Lasy, Kanada</strong><br />
<br />
Zima w Kanadzie była bardzo surowa. Sięg zalegał na gałęziach drzew iglastych, tak grubą warstwą, że spora ich część nie wytrzymywała ciężaru i łamała się. Puch ścielący ziemię sięgał kolan i do tego lodowaty, przenikliwy wiatr, przed którym nawet grube kurtki nie potrafiły dobrze ochronić.<br />
-<em class='bbc'> Jesteś pewny, że idziemy dobrym tropem? </em>- zapytał Piotr, naciągając kaptur na głowę. Przy każdym wydechu, powietrze zamieniało się w parę. <br />
-<em class='bbc'> Na 80% </em>- odparł Andrew, oddychając ciężko.<br />
-<em class='bbc'> Zbliża się burza. </em>- stwierdziła Tigress, strzygąc uszami. -<em class='bbc'> Lepiej się schowajmy. </em>- <br />
-<em class='bbc'> Tamta jaskinia. </em>- pokazał Piotr. -<em class='bbc'> Tam się schronimy, sprawdzimy nasze położenie i wyruszymy dalej. </em>- zadecydował, a pozostała trójka mu przytaknęła.]]></description>
		<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 18:21:57 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9248-chapter-11-endsong-aquaman/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Gra podobna do...</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9446-gra-podobna-do/</link>
		<description><![CDATA[Znaczy, temat zakładam dla jednej gry, ale myślę, że ogólnie może się przydać, bo "gra mi się skończyła, kcem podobną" to częsty syndrom jest.<br />
<br />
Otóż kwestia jest taka: brat mój najstarszy jest ostatnio pogrążony w cierpieniu. Przeszedł pierwszą część Darksiders, druga będzie jakoś w kwietniu a on czuje pustkę. A ponieważ kocham mojego brata, to zastanawiam się nad podobnym tytułem. Znaczy, żeby grało się Kimś Ważnym. Nie chodzi o to, żeby postać była przepotężna, a gra łatwa, tylko o epickość. Poza tym tematyko anielsko-diabelsko apokaliptyczna jest mile widziana. Dobre aktorstwo i muzyka takoż.<br />
<br />
Ktokolwiek widział ktokolwiek wie?]]></description>
		<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 17:50:34 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9446-gra-podobna-do/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Polowanie na myśliwych (Aruna)</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9186-polowanie-na-mysliwych-aruna/</link>
		<description><![CDATA[Bo nie zawsze podzia&#322; r&#243;l przebiega zgodnie z przeznaczeniem.]]></description>
		<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 14:02:24 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9186-polowanie-na-mysliwych-aruna/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Nieobecności</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/8509-nieobecnosci/</link>
		<description>...</description>
		<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 07:34:57 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/8509-nieobecnosci/</guid>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[[???] vs Timebroker (Gamer2002)]]></title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/8343-vs-timebroker-gamer2002/</link>
		<description> ... To jaka jest nazwa waszego teamu? </description>
		<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 00:22:56 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/8343-vs-timebroker-gamer2002/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Heroclix</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9466-heroclix/</link>
		<description><![CDATA[Zastanawiam sie, czy w wziazku z względą popularnością komiskow o superbohaterach na forum, ktoś inny z Forumowiczów gra w Heroclix?<br />
<br />
W ramach helpienia się to zdjęcia mojej kolekcji (głównie DC Heroclix)<br />
<br />
<div class='bbc_spoiler'>
	<span>Spoiler</span> <input type='button' class='bbc_spoiler_show' value='Show' />
	<div class='bbc_spoiler_wrapper'><div class='bbc_spoiler_content' style="display:none;"><img src='http://img43.imageshack.us/img43/3723/dscf2824c.jpg' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /><br />
<br />
<img src='http://img33.imageshack.us/img33/6021/dscf2825b.jpg' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /><br />
<br />
<img src='http://img717.imageshack.us/img717/9962/20120206214726.jpg' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /><br />
<br />
<img src='http://img96.imageshack.us/img96/7986/20120206214300.jpg' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /><br />
<br />
<img src='http://img35.imageshack.us/img35/5700/20120206214251.jpg' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /><br />
<br />
<img src='http://img3.imageshack.us/img3/9427/20120206214237.jpg' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /><br />
<br />
<img src='http://img831.imageshack.us/img831/915/20120206214351.jpg' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /></div></div>
</div><br />
<br />
I jestszcze komplet BPRD/Hellboy, któego nie chce mi się wyciągac z pudełka.]]></description>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 22:15:03 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9466-heroclix/</guid>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[[R]Planescape - Ład i porządek (Christoff)]]></title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9169-rplanescape-lad-i-porzadek-christoff/</link>
		<description><![CDATA[<strong class='bbc'>Prolog I - M&#281;&#380;czyzna i pies</strong><br />
<br />
Wiele lat temu...<br />
<br />
<img src='http://img231.imageshack.us/img231/4302/saltanddogtreemanlge.jpg' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /><br />
Pies spokojnie ch&#322;epta&#322; krew z ka&#322;u&#380;y, rozlewaj&#261;cej si&#281; wok&#243;&#322; le&#380;&#261;cego nieruchomo cia&#322;a. W ka&#322;u&#380;y odbija&#322;o si&#281; md&#322;e &#347;wiat&#322;o emanuj&#261;ce z ma&#322;ej kuli, unosz&#261;cej si&#281; nad ramieniem odzianego w zdobione, bogate szaty m&#281;&#380;czyzny, kt&#243;ry sta&#322; obok. W&#322;osy &#347;niadosk&#243;rego cz&#322;owieka przykrywa&#322; turban. M&#281;&#380;czyzna spogl&#261;da&#322; beznami&#281;tnie na posilaj&#261;ce si&#281; zwierz&#281;.<br />
-<em class='bbc'> Wystarczy ju&#380;, chod&#378;my</em> - powiedzia&#322; zm&#281;czonym g&#322;osem. <br />
Pies przesta&#322; pi&#263; i spojrza&#322; na niego pytaj&#261;co.<br />
-<em class='bbc'> Wiesz dobrze, &#380;e chcia&#322;em unikn&#261;&#263; wszelkiej zb&#281;dnej brutalno&#347;ci</em> - rzek&#322; m&#281;&#380;czyzna usprawiedliwiaj&#261;cym tonem.<br />
Pies odszed&#322; od cia&#322;a i dziarskim krokiem ruszy&#322; przed siebie. M&#281;&#380;czyzna pod&#261;&#380;y&#322; za nim. Znajdowali si&#281; w ciemnym tunelu, w kt&#243;rym jedynym &#378;r&#243;d&#322;em &#347;wiat&#322;a by&#322;a kula, unosz&#261;ca si&#281; ca&#322;y czas nad ramieniem m&#281;&#380;czyzny.<br />
- <em class='bbc'>Rozlew krwi jest s&#322;ab&#261; metod&#261;</em> - kontynuowa&#322;<em class='bbc'> - Jest prymitywny, barbarzy&#324;ski i nie ma w sobie nic z artyzmu.</em><br />
-<em class='bbc'> Zgadzam si&#281; z tob&#261;, Navadipie</em> - odpar&#322; pies, nie zwalniaj&#261;c tempa -<em class='bbc'> Morderstwo to prymitywna i barbarzy&#324;ska odmiana z&#322;a. Odmiana, za kt&#243;r&#261; i ja nie przepadam. Tym razem jednak nie by&#322;a celem, a &#347;rodkiem, kt&#243;ry pozwoli nam zrealizowa&#263; nasze plany.<br />
- Po co w takim razie ten pokaz w&#322;asnych upodoba&#324;? Dlaczego nie odszed&#322;e&#347; beznami&#281;tnie, jak macie to w zwyczaju?<br />
- Chcia&#322;o mi si&#281; pi&#263;</em> - odpar&#322; pies.<br />
Navadip nie odpowiedzia&#322;. Przez kilka minut szli obok siebie w milczeniu. Pies przystawa&#322; tylko co jaki&#347; czas, unosz&#261;c &#322;apk&#281; i obsikuj&#261;c &#347;ciany. Navadip z trudem ukrywa&#322; niesmak. Wreszcie czelu&#347;&#263; tunelu zacz&#281;&#322;a ja&#347;nie&#263;, co oznacza&#322;o, &#380;e zbli&#380;ali si&#281; do wyj&#347;cia.<br />
- <em class='bbc'>Pami&#281;taj o cierpliwo&#347;ci</em> - powiedzia&#322; pies -<em class='bbc'> Dzia&#322;ania Twardog&#322;owych s&#261; przewidywalne do b&#243;lu, ale minie jeszcze wiele lat, zanim przynios&#261; potrzebne ci owoce.</em><br />
-<em class='bbc'> Pami&#281;tam doskonale</em> - odpar&#322; m&#281;&#380;czyzna aroganckim tonem.<br />
-<em class='bbc'> Twoja cierpliwo&#347;&#263; wobec mojej jest jak mrugni&#281;cie okiem, nie zapominaj o tym</em> - pies ziewn&#261;&#322;, rozdziawiaj&#261;c pysk -<em class='bbc'> Naby&#322;em j&#261; zreszt&#261; wskutek do&#347;wiadczenia. Kiedy&#347; te&#380; nie by&#322;em cierpliwy.</em><br />
M&#281;&#380;czyzna nie odpowiedzia&#322;.<br />
-<em class='bbc'> Jeste&#347; m&#322;ody, zarozumia&#322;y i &#380;&#261;dny sukces&#243;w </em>- kontynuowa&#322; pies -<em class='bbc'> Dlatego zreszt&#261; zdecydowa&#322;em si&#281; ci pom&#243;c.</em><br />
-<em class='bbc'> Doceniam to, wierz mi</em> - rzek&#322; Navadip, z trudem hamuj&#261;c irytacj&#281; -<em class='bbc'> Pami&#281;taj jednak, &#380;e odkrycie i stoj&#261;cy za nim plan s&#261; wy&#322;&#261;cznie moje. Doszed&#322;em do niego wskutek lat obserwacji i eksperyment&#243;w. Ty dostarczy&#322;e&#347; tylko rozwi&#261;zanie, a i to z moj&#261; pomoc&#261;. Nie praw mi wi&#281;c wyk&#322;ad&#243;w o cierpliwo&#347;ci.</em><br />
-<em class='bbc'> Rzeczywi&#347;cie, m&#243;j m&#322;ody my&#347;licielu, rzeczywi&#347;cie</em> - przytakn&#261;&#322; mu pies melancholijnie -<em class='bbc'> C&#243;&#380;, tak czy inaczej, moja rola sko&#324;czona. Sam b&#281;dziesz musia&#322; rozstrzygn&#261;&#263;, kiedy nadejdzie odpowiedni moment.</em><br />
<br />
M&#281;&#380;czyzna i pies dotarli do wylotu tunelu. Ko&#324;czy&#322; si&#281; szerok&#261; i d&#322;ug&#261; na kilka krok&#243;w skaln&#261; p&#243;&#322;k&#261;, za kt&#243;r&#261; nie by&#322;o nic. Przed ich oczami rozci&#261;ga&#322;a si&#281; pustka, w kt&#243;rej dryfowa&#322;o jedynie kilka kamieni i kaszmirowy lataj&#261;cy dywan, przywi&#261;zany d&#322;ug&#261;, z&#322;ot&#261; lin&#261; do wbitego w p&#243;&#322;k&#281; &#380;elaznego palika.<br />
-<em class='bbc'> Po&#380;egnajmy si&#281; wi&#281;c</em> - powiedzia&#322; pies, ocieraj&#261;c si&#281; przyja&#378;nie o nogi m&#281;&#380;czyzny - <em class='bbc'>Nie &#380;ycz&#281; ci powodzenia Navadipie...</em><br />
-<em class='bbc'> Bo jakkolwiek si&#281; to dla mnie sko&#324;czy, i tak b&#281;dzie to zgodne z twoimi planami. Wiem o tym doskonale Samothu</em> - mrukn&#261;&#322; cz&#322;owiek, przyci&#261;gaj&#261;c do siebie dywan i wskakuj&#261;c na niego zwinnie.<br />
-<em class='bbc'> Dok&#322;adnie. &#379;egnaj</em> - powiedzia&#322; pies -<em class='bbc'> A skoro uwa&#380;asz moje przebranie za pretensjonalne, dlaczego nie zrzucisz swojego?</em> - zapyta&#322; na odchodnym.<br />
-<em class='bbc'> Przyzwyczajenie</em> - odpar&#322; m&#281;&#380;czyzna. Odczepi&#322; lin&#281;, usiad&#322; na dywanie krzy&#380;uj&#261;c nogi i odlecia&#322;, nie ogl&#261;daj&#261;c si&#281; za siebie. Gdyby to zrobi&#322;, zobaczy&#322;by jak wylot tunelu i skalna p&#243;&#322;ka oddalaj&#261; si&#281; od niego i malej&#261;, staj&#261;c si&#281; tylko niewielkimi detalami w g&#322;adkim boku gigantycznego, zawieszonego w powietrzu sze&#347;cianu. Nie zobaczy&#322; tego jednak, za bardzo skupiony na czekaj&#261;cej go drodze i w&#322;asnych my&#347;lach.<br />
<br />
Pozostawiony na p&#243;&#322;ce pies ur&#243;s&#322; nagle i w ci&#261;gu kilku chwil zmieni&#322; kszta&#322;t, staj&#261;c si&#281; humanoidaln&#261; istot&#261; o bladym, wychudzonym ciele i wielkiej, przypominaj&#261;cej barani&#261; czaszk&#281; g&#322;owie. Baernaloth r&#243;wnie&#380; nie patrzy&#322; za odlatuj&#261;cym m&#281;&#380;czyzn&#261;. Po prostu wykona&#322; gest jakim&#347; wyj&#281;tym z kieszeni &#322;achmaniastej szaty przedmiotem i wkroczy&#322; w portal, kt&#243;ry si&#281; przed nim otworzy&#322;. Wszystko co mia&#322; do za&#322;atwienia na Acheronie, zosta&#322;o za&#322;atwione.<br />
<br />
<strong class='bbc'>Prolog II - Krasnolud w za&#347;wiatach</strong><br />
<br />
Dwa tygodnie temu...<br />
<br />
<img src='http://img819.imageshack.us/img819/9155/krasnolud.jpg' alt='Dołączona grafika' class='bbc_img' /><br />
Isztwan maszerowa&#322; z dumnie uniesion&#261; g&#322;ow&#261; w pierwszym szeregu hufca, z&#322;o&#380;onego z dw&#243;ch setek krasnoludzkich einheriar. Wszyscy byli odziani w kolczugi i he&#322;my, uzbrojeni w topory a na ich plecach powiewa&#322;y p&#322;aszcze z symbolem Clangeddina. Krasnoludy trzyma&#322;y szyk idealnie, &#380;adna z obutych w ci&#281;&#380;kie buciska st&#243;p nie gubi&#322;a kroku. Isztwanowi bardzo podoba&#322;o si&#281; to &#380;ycie po &#380;yciu. Jak mu powiedziano, by&#322; jednym z nielicznych obdarzonych cz&#281;&#347;ci&#261; wspomnie&#324; ze swego &#380;ycia na tak zwanej "pierwszej". Poczytywa&#322; to sobie za wielki honor i &#322;ask&#281; Clangeddina, do kt&#243;rego siedziby trafi&#322; po bohaterskiej &#347;mierci. G&#243;ra Clangeddin idealnie spe&#322;nia&#322;a jego wyobra&#380;enia o krasnoludzkim niebie. Niewyobra&#380;alnie wielka i w ca&#322;o&#347;ci zagospodarowana przez dziewi&#281;&#263; zarz&#261;dzanych przez czcigodnych tan&#243;w tanat&#243;w, nadzoruj&#261;cych dziewi&#281;&#263; aspekt&#243;w krasnoludzkiego &#380;ycia. Isztwan trafi&#322; oczywi&#347;cie do tanatu bitewnego, z perspektyw&#261; rych&#322;ego ponownego &#263;wiartowania ork&#243;w i goblin&#243;w w ich niebie czy w&#322;a&#347;ciwie nadniebie, zwanym tutaj Acheronem. W&#322;a&#347;nie w tym celu wyruszyli przed tygodniem. Pocz&#261;tkowo w&#281;drowali przez Arkadi&#281; - nadniebo w kt&#243;rym znajdowa&#322;a si&#281; G&#243;ra Clangeddin, zamieszka&#322;e przez istoty pokrewne duchem krasnoludom - krzepkie, odwa&#380;ne i nie wahaj&#261;ce si&#281; walczy&#263; ze z&#322;em. Mimo i&#380; mieszka&#324;cy, kt&#243;rych napotykali, podobali si&#281; Isztwanowi, same arkadyjskie krajobrazy uwa&#380;a&#322; za nudne i monotonne. D&#281;by ros&#322;y przy d&#281;bach, buki przy bukach, &#322;&#261;ki koniczyny by&#322;y oddzielone od &#322;&#261;k wilczomlecza, zbo&#380;e ros&#322;o w idealnie r&#243;wnoleg&#322;ych szeregach, a wszystkie drogi przecina&#322;y si&#281; pod k&#261;tem prostym. Troch&#281; nazbyt uporz&#261;dkowane jak na jego gust, cho&#263; wi&#281;kszo&#347;&#263; krasnoludzkich kompan&#243;w nie podziela&#322;a jego zdania. Po pi&#281;ciu dniach dotarli do bramy, kt&#243;ra przenios&#322;a ich do innego nadnieba, zwanego Zewn&#281;trzem. Cho&#263; znajduj&#261;ce si&#281; po drugiej stronie bramy miasto Wytrwa&#322;o&#347;&#263; nie r&#243;&#380;ni&#322;o si&#281; za bardzo od Arkadii, reszta Zewn&#281;trza by&#322;a miejscem znacznie bardziej dzikim i r&#243;&#380;norodnym. W&#281;drowali przez lasy, bagna i &#322;&#261;ki, kt&#243;re przypomina&#322;y mu krainy, kt&#243;re pami&#281;ta&#322; z poprzedniego &#380;ycia. Ich celem by&#322;o miasteczko Kratos, w kt&#243;rym znajdowa&#263; si&#281; mia&#322;o po&#322;&#261;czenie do tego tak zwanego Acheronu. Jak twierdzi&#322; dowodz&#261;cy hufcem pu&#322;kownik, "po&#322;&#261;czenie" by&#322;o czym&#347; zupe&#322;nie innym ni&#380; "brama", ale Isztwan nie bardzo rozumia&#322; r&#243;&#380;nic&#281;. Nie mia&#322;o to jednak dla niego wi&#281;kszego znaczenia. Wa&#380;ne by&#322;o, &#380;e niebawem zn&#243;w b&#281;dzie m&#243;g&#322; zatopi&#263; top&#243;r we &#322;bie orkowej zarazy. Dzie&#324; zbli&#380;a&#322; si&#281; ku zachodowi kiedy dotarli do rogatek Kratosu. By&#322;o to niedu&#380;e, ufortyfikowane miasto, zamieszkane g&#322;&#243;wnie przez krasnoludy, du&#380;o jednak mniej okaza&#322;e i s&#322;absze od Isztwana i jego towarzyszy. Nie byli to wyznawcy Clangeddina, przepuszczali ich jednak przez swe ziemie bez oporu. Pu&#322;kownik nie zwo&#322;a&#322; popasu.<br />
-<em class='bbc'> Odpoczniecie ju&#380; po drugiej stronie. Po&#322;&#261;czenie prowadzi prosto do naszej bazy wypadowej na Avalasie</em> o&#347;wiadczy&#322;. Je&#347;li chodzi&#322;o o Isztwana, nie musia&#322; odpoczywa&#263;. Jego m&#281;&#380;ne serce nie mog&#322;o si&#281; doczeka&#263; nied&#322;ugiej bitwy. "Po&#322;&#261;czenie" okaza&#322;o si&#281; po&#322;o&#380;on&#261; po&#347;rodku miasta studni&#261;, co niepomiernie zdziwi&#322;o krasnoluda. Widz&#261;c jednak, jak jego kompani, z kt&#243;rych cz&#281;&#347;&#263; by&#322;a ju&#380; wcze&#347;niej po drugiej stronie, bez wahania ustawiaj&#261; si&#281; w szeregu i wskakuj&#261; do &#347;rodka, zaj&#261;&#322; odpowiednie miejsce i, gdy przysz&#322;a jego kolej, zrobi&#322; to samo. Podr&#243;&#380; by&#322;a tylko chwil&#281; d&#322;u&#380;sza ni&#380; przez bram&#281;. Skok, dziwne uczucie niewa&#380;ko&#347;ci i nagle znalaz&#322; si&#281; w zupe&#322;nie innym miejscu.<br />
-<em class='bbc'> Baczno&#347;&#263;! W lewo zwrot! Naprz&#243;d marsz!</em> - zakrzykn&#261;&#322; pu&#322;kownik i Isztwan wykona&#322; rozkaz, w sam&#261; por&#281; by zrobi&#263; miejsce kolejnemu krasnoludowi, kt&#243;ry pojawi&#322; si&#281; w miejscu, w kt&#243;rym sta&#322; przed chwil&#261;. Znajdowali si&#281; w du&#380;ym, otoczonym wysok&#261; palisad&#261; okr&#281;gu, z wyj&#347;ciem znajduj&#261;cym si&#281; dok&#322;adnie po drugiej stronie miejsca przybycia. Komitet powitalny, z&#322;o&#380;ony z krasnoludzkich oficer&#243;w sta&#322; w pewnej oddali. Samo wyj&#347;cie z po&#322;&#261;czenia by&#322;o po prostu bazaltowym okr&#281;giem, odznaczaj&#261;cym si&#281; czerni&#261; w srebrzystym, najwyra&#378;niej &#380;elaznym pod&#322;o&#380;u krasnoludzkiej bazy. Isztwan ustawi&#322; si&#281; w szeregu, oczekuj&#261;c na zebranie si&#281; reszty hufca, metodycznie przechodz&#261;cej przez po&#322;&#261;czenie. K&#261;tem oka spojrza&#322; na &#347;wiec&#261;ce md&#322;ym blaskiem, bezgwiezdne niebo, nie przypominaj&#261;ce mu niczego co widzia&#322;by kiedykolwiek przedtem. Kiedy wszyscy einheriar przeszli na drug&#261; stron&#281; i zaj&#281;li swe miejsce, pu&#322;kownik zamieni&#322; kilka s&#322;&#243;w ze stoj&#261;cym na czele komitetu powitalnego genera&#322;em, po czym ten przem&#243;wi&#322;. Mia&#322; nieco zawodz&#261;cy, brzmi&#261;cy staro g&#322;os.<br />
-<em class='bbc'> Bracia w wierze, wojownicy Clangeddina, witamy na Acheronie! Czeka was tutaj krew i chwa&#322;a, kiedy b&#281;dziecie nie&#347;&#263; &#347;mier&#263; i zniszczenie s&#322;ugom Gruumsha i Maglubiyeta! Za chwil&#281;, kiedy wyjdziecie zza palisady, cz&#281;&#347;&#263; z was zobaczy po raz pierwszy surowy majestat tego splugawionego planu, kt&#243;ry stopniowo i systematycznie oczyszczamy ze z&#322;a! To do was kieruj&#281; przede wszystkim te s&#322;owa, nowoprzybyli! Jeszcze do niedawna nasze wypady tutaj by&#322;y gwa&#322;towne i chaotyczne, zmusza&#322;y nas do walki na warunkach naszych wrog&#243;w. Przechodzili&#347;my przez portale, l&#261;dowali&#347;my na przypadkowych sze&#347;cianach i walczyli&#347;my, p&#243;ki nie wybili&#347;my wszystkich zielonych, lub oni nas nie zmia&#380;d&#380;yli swoj&#261; liczebno&#347;ci&#261;. Teraz to si&#281; zmieni&#322;o. Napotkali&#347;my na swej drodze du&#380;e plemi&#281; sferowych goblin&#243;w, kt&#243;rzy nie s&#261; oddani chaosowi i zniszczeniu, tylko prawu i porz&#261;dkowi. Z ich pomoc&#261; niedawno zdobyli&#347;my i zabezpieczyli&#347;my ten sze&#347;cian, kt&#243;ry nazwali&#347;my Szmaragdow&#261; Nadziej&#261;. Dla nich sta&#322;a si&#281; bezpiecznym domem, dla nas baz&#261; wypadow&#261;, kt&#243;ra stanie si&#281; przycz&#243;&#322;kiem do zaprowadzenia porz&#261;dku na tym ska&#380;onym z&#322;em planie! Ju&#380; teraz &#347;ci&#261;gaj&#261; do nas inne mi&#322;uj&#261;ce prawo i porz&#261;dek goblinoidy. Wcze&#347;niej zagubione, do&#322;&#261;czaj&#261; do swych wsp&#243;&#322;plemie&#324;c&#243;w, powi&#281;kszaj&#261;c nasz&#261; si&#322;&#281;. Jutro rano b&#281;dziecie &#347;wiadkami przybycia kolejnej grupy, kolejnego symbolu naszego nieuchronnego triumfu! Na razie jednak -</em> zako&#324;czy&#322; ju&#380; spokojniej -<em class='bbc'> rozejd&#378;cie si&#281; na zas&#322;u&#380;ony odpoczynek. Moi ludzie zaprowadz&#261; was do waszych kwater.</em><br />
Isztwan nie by&#322; pod wra&#380;eniem. Ca&#322;a ta mowa bardziej przypomina&#322;a mu gderanie zagubionego w swych z&#322;udzeniach tetryka, ni&#380; mow&#281; prawdziwego m&#281;&#380;a. Wzruszaj&#261;c ramionami, w &#347;lad za innymi ruszy&#322; do wyj&#347;cia z zasiek&#243;w. Jego oczom ukaza&#322;a si&#281; rozleg&#322;a, idealnie p&#322;aska powierzchnia "sze&#347;cianu", jak to okre&#347;li&#322; genera&#322;. W zasi&#281;gu oka nie by&#322;o wia&#263; &#380;adnych zabudowa&#324;. Wygl&#261;da&#322;o na to, &#380;e kwatery znajduj&#261; si&#281; pod ziemi&#261;. Na niebie, w oddali majaczy&#322;y kontury innego dryfuj&#261;cego bloku, najwyra&#378;niej r&#243;wnie&#380; "sze&#347;cianu". Niebo goblin&#243;w i ork&#243;w by&#322;o dziwniejsze ni&#380; kiedykolwiek podejrzewa&#322;.<br />
<br />
---<br />
<br />
Nast&#281;pnego ranka Isztwan stawi&#322; si&#281; na powierzchni sze&#347;cianu, po nocy przespanej w przystosowanej do krasnoludzkich potrzeb kwaterze, po&#322;o&#380;onej we wn&#281;trzu bry&#322;y. Przy wieczerzy us&#322;ugiwa&#322;y im nadzwyczaj uprzejme i bystre gobliny, traktowane przez miejscowych po przyjacielsku. Krasnolud ze zdumieniem patrzy&#322; na wsp&#243;lne &#380;arty i krotochwile swych braci i zielonosk&#243;rych, nie traktowanych przez nich bynajmniej jak s&#322;udzy, ale jak przyjaciele. Nie zwiedzi&#322; cz&#281;&#347;ci bazy, zamieszka&#322;ej przez Szmaragdowych, m&#243;g&#322; jednak dostrzec, &#380;e to oni odpowiadaj&#261; za utrzymanie i porz&#261;dek w krasnoludzkiej cz&#281;&#347;ci. Sam nie m&#243;g&#322; prze&#322;ama&#263; nieufno&#347;ci i z trudem hamowanej pogardy do tych pokurcz&#243;w. A teraz mieli powita&#263; kolejn&#261; grup&#281; zielonych, &#347;ci&#261;gni&#281;t&#261; tu przez ich braci. Na powierzchni zgromadzi&#322;y si&#281; trzy kompanie krasnolud&#243;w i du&#380;a grupa Szmaragdowych. Na czele komitetu powitalnego stan&#281;li znany mu ju&#380; krasnoludzki genera&#322; Zoltan i w&#243;dz Szmaragdowych, zwany Mik&#261;. Zebrani zasygli w wyczekiwaniu. Isztwan pokas&#322;ywa&#322; z zak&#322;opotaniem. Dok&#322;adnie o ustalonej porze rozb&#322;ys&#322;y magiczne aury zakl&#281;&#263; teleportacyjnych, i przed zgromadzonymi pojawili si&#281; nowoprzybyli. By&#322;a to licz&#261;ca sobie oko&#322;o tysi&#261;ca dusz grupa zielonych, g&#322;&#243;wnie goblin&#243;w i hobgoblin&#243;w, cho&#263; Isztwan dostrzega&#322; te&#380; wysokie sylwetki nied&#378;wie&#380;uk&#243;w. Otoczeni kr&#281;giem krasnoludzkich mag&#243;w, wygl&#261;dali do&#347;&#263; n&#281;dznie - odziani w poszarpane &#322;achmany, trzymaj&#261;cy w tobo&#322;kach a w najlepszym razie na dwuko&#322;owych w&#243;zkach skromny dobytek. Genera&#322; Zoltan, uwielbiaj&#261;cy najwyra&#378;niej przemowy, wyst&#261;pi&#322; naprz&#243;d, i zakrzykn&#261;&#322; dono&#347;nym g&#322;osem - <em class='bbc'>Przyjaciele! Wasza tu&#322;aczka po tej zapomnianej przez prawych bog&#243;w warstwie zako&#324;czy&#322;a si&#281;! Odt&#261;d nie b&#281;dziecie ju&#380; prze&#347;ladowani przez swoich brutalnych wsp&#243;&#322;plemie&#324;c&#243;w, ograbiani i mordowani! Tutaj, na Szmaragdowej Nadziei, b&#281;dziecie bezpieczni! Najlepsi specjali&#347;ci Harmonium przed sprowadzeniem was tutaj przeprowadzili drobiazgowy przegl&#261;d i mog&#281; za&#347;wiadczy&#263; w&#322;asnym honorem, &#380;e nie ma mi&#281;dzy wami ani jednego, kto nie by&#322;by oddany prawu i dobru. Niech wasze przybycie tutaj b&#281;dzie dowodem, &#380;e nie ma podzia&#322;&#243;w nie do przezwyci&#281;&#380;enia i &#380;e jest mo&#380;liwy pok&#243;j i wsp&#243;&#322;praca mi&#281;dzy prawymi, mi&#322;uj&#261;cymi honor rasami. Witamy was jako swoich, w naszym i od tej chwili waszym domu!</em><br />
Isztwan st&#322;umi&#322; ziewni&#281;cie. Niewiele brakowa&#322;o, a genera&#322; zap&#281;tli&#322;by si&#281; we w&#322;asnych s&#322;owach. Ca&#322;a ta sytuacja niezbyt mu pasowa&#322;a. Przyby&#322; tu walczy&#263; z zielonymi a nie brata&#263; si&#281; z nimi. Z twarzy otaczaj&#261;cych go wojak&#243;w wyczytywa&#322;, &#380;e przynajmniej cz&#281;&#347;&#263; si&#281; z nim zgadza. Genera&#322; tymczasem podszed&#322; do przyw&#243;dcy grupy przybysz&#243;w, postawnego hobgoblina i wyci&#261;gn&#261;&#322; r&#281;k&#281;.<br />
-<em class='bbc'> Witajcie w domu, bracia</em> - rzek&#322;. <br />
<br />
W chwili, gdy hobgoblin u&#347;cisn&#261;&#322; jego d&#322;o&#324;, sta&#322;o si&#281; co&#347; dziwnego i nieprzewidywanego. Ziemia zatrz&#281;s&#322;a si&#281;, a po&#322;o&#380;one na niebie obiekty zacz&#281;&#322;y nagle zmienia&#263; po&#322;o&#380;enie. Wielu krasnolud&#243;w i zielonych zatoczy&#322; si&#281; i upad&#322;o. Zdezorientowany Isztwan pad&#322; na kl&#281;czki, szukaj&#261;c czego&#347;, czego m&#243;g&#322;by si&#281; z&#322;apa&#263;. Niewielkie przedmioty poderwa&#322;y si&#281; i wzlecia&#322;y w powietrze. Krasnolud zrozumia&#322;, &#380;e to sze&#347;cian zacz&#261;&#322; wirowa&#263; dooko&#322;a w&#322;asnej osi, coraz szybciej. W miar&#281; nabierania pr&#281;dko&#347;ci si&#322;a od&#347;rodkowa przypiera&#322;a go coraz mocniej do ziemi. Przera&#380;one krzyki goblin&#243;w i gniewne nawo&#322;ywania krasnolud&#243;w &#347;wiadczy&#322;y, &#380;e nie by&#322;a to &#380;adna halucynacja. To si&#281; dzia&#322;o naprawd&#281;. Nagle rozleg&#322; si&#281; b&#322;ysk i md&#322;e &#347;wiat&#322;o Acheronu, wraz z kr&#261;&#380;&#261;cymi w oddali sze&#347;cianami znik&#322;o, ust&#281;puj&#261;c miejsca innej pustce, tym razem &#322;agodnie srebrzystej. Isztwan przekl&#261;&#322; czym &#347;wiat stoi wszystkie orki, gobliny, ich matki, babki i prababki. Nie zwa&#380;a&#322; na to, &#380;e kilku Szmaragdowych le&#380;a&#322;o przyci&#347;ni&#281;tych do ziemi ca&#322;kiem niedaleko niego. Nie trwa&#322;o to jednak d&#322;ugo. Nagle srebrzyste &#347;wiat&#322;o znik&#322;o, zast&#261;pione przez ciemno&#347;&#263;, jednak zupe&#322;nie inn&#261; ni&#380; nienaturalny mrok Acheronu. Nad sze&#347;cianem pojawi&#322;o si&#281; ugwie&#380;d&#380;one niebo. A potem znik&#322;o pod nim, aby po chwili pojawi&#263; si&#281; z drugiej strony. Sze&#347;cian wirowa&#322; coraz wolniej, o czym &#347;wiadczy&#322;a s&#322;abn&#261;ca si&#322;a od&#347;rodkowa. W ko&#324;cu gwiazdy zatrzyma&#322;y si&#281;, Clangeddinowi dzi&#281;ki, nad nimi, i zdezorientowane krasnoludy wraz z goblinoidami zacz&#281;&#322;y gramoli&#263; si&#281; na nogi. I wtedy nast&#261;pi&#322; ostatni, pot&#281;&#380;ny wstrz&#261;s. By&#322; tak silny, &#380;e najl&#380;ejsze istoty wyrzuci&#322; kilka metr&#243;w w g&#243;r&#281;. Isztwan dosta&#322; w g&#322;ow&#281; berdyszem, kt&#243;ry wylecia&#322; z r&#281;ki innego krasnoluda i straci&#322; przytomno&#347;&#263;. <br />
<br />
Kiedy si&#281; ockn&#261;&#322;, by&#322; zn&#243;w dzie&#324;. Le&#380;a&#322; na macie, otoczony przez innych rannych w czym&#347; na kszta&#322;t zaimprowizowanego szpitala polowego. &#379;&#243;&#322;tooki goblin banda&#380;owa&#322; mu w&#322;a&#347;nie g&#322;ow&#281;.<br />
-<em class='bbc'> Co si&#281; sta&#322;o, u czorta?</em> - spyta&#322; st&#322;umionym g&#322;osem, staraj&#261;c si&#281; odepchn&#261;&#263; od siebie zielonego.<br />
-<em class='bbc'> My nie som pewni</em> - odpar&#322; &#322;amanym krasnoludzkim goblin -<em class='bbc'> Genera&#322; wys&#322;a&#263; patrol na zwiad. Majom ustali&#263;, gdzie my som.</em><br />
-<em class='bbc'> Raczej ostatecznie potwierdzi&#263; to, co oczywiste!</em> - powiedzia&#322; ponuro krasnolud le&#380;&#261;cy obok.<br />
Isztwan podni&#243;s&#322; si&#281; z trudem i niemal opad&#322; z powrotem. Cho&#263; sze&#347;cian nie toczy&#322; si&#281; ju&#380;, z trudem opanowa&#322; zawroty g&#322;owy. Zdecydowanie &#380;ycie w krasnoludzkim niebie nie by&#322;o takie proste, jak mu si&#281; wydawa&#322;o. To, co zobaczy&#322; sprawi&#322;o, &#380;e na chwil&#281; zamar&#322; w nim duch walki i mimowolnie opu&#347;ci&#322; r&#281;k&#281;, usi&#322;uj&#261;c&#261; odsun&#261;&#263; gobli&#324;skiego sanitariusza. W oddali nie by&#322;o ju&#380; wida&#263; md&#322;ego blasku i dryfuj&#261;cych sze&#347;cian&#243;w Acheronu. W oddali rysowa&#322; si&#281; pot&#281;&#380;ny kszta&#322;t, kt&#243;rego nie spos&#243;b by&#322;o pomyli&#263; z &#380;adnym innym. Kszta&#322;t ogromnej, licz&#261;cej sobie dziesi&#281;&#263; tysi&#281;cy metr&#243;w wysoko&#347;ci G&#243;ry Clangeddin. Nie mia&#322; poj&#281;cia jakim sposobem, ale ca&#322;a Szmaragdowa Nadzieja ze wszystkimi przebywaj&#261;cymi na niej istotami znalaz&#322;a si&#281; na Arkadii.<br />
<br />
-----<br />
<br />
<br />
Witam wszystkich w rekrutacji do mojej przygody w &#347;wiecie Planescape. D&#322;ugo liczy&#322;em, &#380;e kto&#347; tak&#261; przygod&#281; zechce poprowadzi&#263;, w ko&#324;cu jednak zdecydowa&#322;em si&#281; wzi&#261;&#263; sprawy we w&#322;asne r&#281;ce. Witajcie wi&#281;c w planach, miejscu z&#322;owrogim i zuchwa&#322;ym, miejscu zamieszka&#322;ym przez bog&#243;w, &#347;miertelnik&#243;w i oczekuj&#261;cych. Miejscu niesamowicie r&#243;&#380;norodnym i ca&#322;kowicie nieprzewidywalnym. Nie mam zamiaru prowadzi&#263; wielkiej kampanii, raczej przygod&#281; z kilkoma w&#261;tkami pobocznymi i z potencja&#322;em do p&#243;&#378;niejszej kontynuacji, je&#347;li taka b&#281;dzie ch&#281;&#263; graczy i moja. Przygoda b&#281;dzie podr&#243;&#380;nicza z w&#261;tkami intrygi i akcji. Jak wiele b&#281;dzie walki, zale&#380;y od graczy, cho&#263; Wielo&#347;wiat jest miejscem gdzie lepiej rozwi&#261;zywa&#263; problemy sprytem i konwersacj&#261;. Wyruszycie, obdarzeni pozornie niezbyt skomplikowan&#261; misj&#261;, kt&#243;ra rzuci was na pe&#322;en sprzeczno&#347;ci i ukrytych konflikt&#243;w, cho&#263; pozornie spokojny i uporz&#261;dkowany plan Arkadii. <br />
<br />
Troch&#281; o wymaganiach:<br />
Planescape to &#347;wiat niezbyt przyjazny dla pocz&#261;tkuj&#261;cych, niemniej nie zamykam przed nimi drogi. Na pocz&#261;tek proponuj&#281; zapozna&#263; si&#281; z tym artyku&#322;em: <a href='http://sfery.wikia.com/wiki/Planescape' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>Planescape</a> i jego odno&#347;nikami. Je&#347;li was to zainteresuje, ch&#281;tnie odpowiem na wszelkie pytania, pomog&#281; stworzy&#263; posta&#263;, a w postach sesyjnych uwzgl&#281;dni&#281; sytuacj&#281; nieobznajomionych z planami pierwszak&#243;w.<br />
<br />
Sesja b&#281;dzie w du&#380;ej mierze storytellingowa, z mechanik&#261; u&#380;ywan&#261; w sytuacjach tego wymagaj&#261;cych, jednak nie nadu&#380;ywan&#261;. Zasadniczo b&#281;d&#281; traktowa&#322; j&#261; bardziej jako wyznacznik tego, co potrafi&#261; postacie ni&#380; silnik rozgrywki. Osobom preferuj&#261;cym finezyjne buildy i wykorzystanie rozmaitych luk i s&#322;abych punkt&#243;w mechaniki radz&#281; wzi&#261;&#263; to pod uwag&#281;.  Wszelkie rzuty wykonuj&#281; ja w domowym zaciszu, chyba &#380;e dojdzie do walki mi&#281;dzy postaciami graczy. Wtedy walczycie i niech wygra lepszy.<br />
<br />
Obowi&#261;zuj&#261;cy system do D&D 3.5, jednak je&#347;li chodzi o opisy &#347;wiata, b&#281;d&#281; si&#281; opiera&#322; w du&#380;ej mierze na podr&#281;cznikach do drugiej edycji, bo po prostu jest tego wi&#281;cej i ciekawiej. Zaczynacie przed Wojn&#261; Frakcji, co do przychodz&#261;cych mi na my&#347;l r&#243;&#380;nic mi&#281;dzy drug&#261; a trzeci&#261; edycj&#261;, Plan Cienia jest wci&#261;&#380; p&#243;&#322;planem (zmieni si&#281; to wskutek ataku Vekny na Sigil, co by&#263; mo&#380;e zostanie uwzgl&#281;dnione w przysz&#322;ych przygodach), Plany Wewn&#281;trzne zawieraj&#261; plany para i quasi &#380;ywio&#322;&#243;w a na Planach Zewn&#281;trznych mieszkaj&#261; wszyscy bogowie ze wszystkich drugo-edycyjnych setting&#243;w. Odleg&#322;a Dziedzina i inne rzeczy dodane w Ksi&#281;dze Plan&#243;w istniej&#261;. &#346;wiat Eberronu nie jest bezpo&#347;rednio zwi&#261;zany z Wielo&#347;wiatem i nie ma do niego dost&#281;pu. Gdyby by&#322;y inne w&#261;tpliwo&#347;ci tego rodzaju, pyta&#263; a ja si&#281; ustosunkuj&#281;.<br />
<br />
Wszelkie materia&#322;y kanoniczne zachowuj&#261; wa&#380;no&#347;&#263;,chyba &#380;e zaznacz&#281;, &#380;e jest inaczej. Zastrzegam sobie prawo do modyfikacji &#347;wiata, o czym b&#281;d&#281; uprzedza&#322;. Nie b&#281;d&#261; to raczej modyfikacje znaczne. Pierwsza ju&#380; jest - oczekuj&#261;cy z Arkadii nie dysponuj&#261; zdolno&#347;ci&#261; poznania charakteru. Uzna&#322;em, &#380;e taka zdolno&#347;&#263; zbyt mocno zaw&#281;&#380;a&#322;aby gam&#281; postaci, kt&#243;re mog&#322;yby z powodzeniem uczestniczy&#263; w sesji. Nie zmienia to faktu, &#380;e Arkadianie s&#261; nieufni i podejrzliwi wobec obcych.<br />
<br />
Wymagania odno&#347;nie postaci. Najwa&#380;niejsza bezsprzecznie jest historia. Mo&#380;ecie gra&#263; Pierwszakiem (opcja zalecana dla nie obeznanych za mocno z uniwersum Planescape) - istot&#261; niedawno przyby&#322;&#261; z Planu Materialnego i niezbyt zorientowan&#261; w realiach Wielo&#347;wiata. Mo&#380;ecie i sferowcem - istot&#261; urodzon&#261; na planach i znaj&#261;c&#261; &#347;piewk&#281; troch&#281; lepiej. Frakcje dozwolone i wskazane dla sferowc&#243;w. Dla pierwszak&#243;w niekoniecznie, cho&#263; mog&#261; by&#263;. W razie w&#261;tpliwo&#347;ci pyta&#263; - pomog&#281;. Historia ma by&#263; ciekawa i w miar&#281; obszerna. Mile widziane wszelkie zahaczki fabularne. Oto, co koniecznie musi si&#281; tam znale&#378;&#263;:<br />
<br />
- Jak posta&#263; znalaz&#322;a si&#281; na planach? Urodzi&#322;a si&#281; tam czy przyby&#322;a z Materialu? Co wie i gdzie by&#322;a? Czy nale&#380;y do jakiej&#347; frakcji lub sekty? UWAGA! - postaci nie maj&#261; by&#263; do&#347;wiadczonymi obie&#380;ysferami. Dlatego ustanawiam pewien limit - ka&#380;da posta&#263; ma prawo zna&#263; Zewn&#281;trze i Sigil (to ostatnie nie jest konieczne) i maksymalnie jeden dodatkowy plan, czy to wewn&#281;trzny czy zewn&#281;trzny.<br />
<br />
- Znajomo&#347;ci. Rodzina, mi&#322;o&#347;ci, przyjaciele i wrogowie, kontakty. Wiadomo o co chodzi.<br />
<br />
- Cele postaci w oparciu o histori&#281;. Czego pragnie, co chce osi&#261;gn&#261;&#263;? W du&#380;ej mierze powinno to odbija&#263; wasze oczekiwania sesyjne.<br />
<br />
- Przywary/s&#322;abo&#347;ci postaci - od jednej do trzech cech charakteru, przyzwyczajenia, s&#322;abo&#347;ci. Nie musz&#261; by&#263; jednoznacznie negatywne. Na przyk&#322;ad "zawsze staje w obronie s&#322;abszych" r&#243;wnie&#380; si&#281; nada.<br />
<br />
- Wierzenia/przekonania. Bardzo wa&#380;na rzecz. Ka&#380;da posta&#263; MUSI mie&#263; przynajmniej trzy wierzenia lub przekonania, kt&#243;re kszta&#322;tuj&#261; jej dzia&#322;ania i stosunek do &#347;wiata. Nie musz&#261; one bezpo&#347;rednio wynika&#263; z charakteru b&#261;d&#378; filozofii frakcji, musz&#261; jednak by&#263; z nimi zgodne. Prosz&#281; o rozs&#261;dny wyb&#243;r, gdy&#380; odgrywania tego elementu b&#281;d&#281; bardzo pilnowa&#322;. Jest i marchewka. Ka&#380;da posta&#263; b&#281;dzie mia&#322;a okazj&#281; otrzyma&#263; tzw. punkty wiary za dzia&#322;ania zgodne z wierzeniami/przekonaniami. Za dzia&#322;anie nie nios&#261;ce negatywnych konsekwencji, podkre&#347;laj&#261;ce ow&#261; zgodno&#347;&#263; - jeden punkt. Za dzia&#322;anie nara&#380;aj&#261;ce posta&#263; na negatywne konsekwencje - dwa punkty. Za dzia&#322;anie zgodne z przekonaniami, nara&#380;aj&#261;ce posta&#263; na utrat&#281; &#380;ycia/zdrowia - trzy punkty. Punkty mo&#380;na b&#281;dzie wydatkowa&#263; na przyk&#322;ad na zapewnienie pozytywnego testu umiej&#281;tno&#347;ci, podniesienie skuteczno&#347;ci rzucanego czaru, itp. O przyznaniu punkt&#243;w informuj&#281; na pw/gg. O wydaniu punktu informujecie mnie w podobny spos&#243;b, ZAWSZE PRZED POZNANIEM EFEKTU DZIA&#321;A&#323;. O ostatecznym rezultacie decyduje rzecz jasna MG. Zastrzegam sobie prawo odmowy wydania punktu w zaproponowany przez gracza spos&#243;b, je&#347;li uznam go za przegi&#281;cie.<br />
<br />
Zaczynacie w mie&#347;cie Rigus na Zewn&#281;trzu. Co wasze postacie tam robi&#261; zostanie przeze mnie przedyskutowane na etapie akceptacji karty postaci. Link do opisu Rigusa niebawem.<br />
 <br />
Mechanika:<br />
<br />
Poziom postaci trzeci (z uwzgl&#281;dnieniem LA). PB 38 z warto&#347;ci&#261; bazow&#261; cech 8. Zastanawiam si&#281; nad innym sposobem zr&#243;wnowa&#380;enia LA ni&#380; zabieranie poziom&#243;w, na przyk&#322;ad do&#322;o&#380;eniem rasom bez LA dodatkowych atut&#243;w/czar&#243;w/skill point&#243;w. Prosz&#281; potencjalnych graczy o opinie.<br />
<br />
Rasy dowolne spe&#322;niaj&#261;ce wym&#243;g LA, poza biesami i innymi istotami jednoznacznie zwi&#261;zanymi ze z&#322;em. Mog&#261; jak najbardziej by&#263; orki, koboldy czy gobliny, nie dopuszczam natomiast &#380;adnych baatezu, kyton&#243;w, bruzdak&#243;w i im podobnych.<br />
<br />
Klasy - pe&#322;na dowolno&#347;&#263;. Planescape to &#347;wiat pe&#322;en r&#243;&#380;norodno&#347;ci i nie mam nic przeciw temu, &#380;eby znalaz&#322;o to odbicie w postaciach. Na wst&#281;pie nie odrzucam &#380;adnej klasy, czaru czy atutu. Mam dost&#281;p do podr&#281;cznik&#243;w, prosz&#281; wi&#281;c tylko o podanie &#378;r&#243;d&#322;a, abym m&#243;g&#322; sprawdzi&#263; z czym to si&#281; je. Je&#347;li uznam, &#380;e co&#347; jednak nie pasuje do koncepcji, b&#281;dziemy negocjowa&#263;. Wyj&#261;tek - rasy i klasy Eberronu odpadaj&#261;.  <br />
<br />
Charaktery: chaotyczny z&#322;y odpada, reszta dopuszczalna. Radz&#281; wzi&#261;&#263; od uwag&#281;, &#380;e b&#281;dziecie w&#281;drowa&#263; po Arkadii, kt&#243;rej mieszka&#324;cy maj&#261; bardzo ma&#322;&#261; tolerancj&#281; dla os&#243;b agresywnych i nie potrafi&#261;cych zaakceptowa&#263; podstawowych norm zachowania. Taka posta&#263; nie po&#380;yje d&#322;ugo.<br />
<br />
Jedna wa&#380;na rzecz odno&#347;nie powy&#380;szego. Mechanika jest przeze mnie traktowana pomocniczo w stosunku do fabu&#322;y. Nie b&#281;d&#281; podejmowa&#322; dysput o niemo&#380;no&#347;ci natychmiastowego zabicia zwi&#261;zanej postaci za pomoc&#261; kuszy (rzecz jasna zginie). Nie jestem krwio&#380;erczym MG i &#380;aden aktywny gracz nie b&#281;dzie przeze mnie karany (co innego stawienie wyzwa&#324;), jednak munczkinizm nie jest wskazany a k&#322;&#243;tnie o mechanik&#281; bezcelowe. Gramy przede wszystkim dla fabu&#322;y. Komu to nie pasuje, niech nie gra. I ostatnie. Klasa, atuty i inne zdolno&#347;ci postaci powinny mie&#263; swoje odbicie w jej historii. To samo dotyczy p&#243;&#378;niejszych presti&#380;&#243;wek i jest podstawowym warunkiem akceptacji danej postaci.<br />
<br />
Spos&#243;b rekrutacji - dwa etapy:<br />
<br />
1. Wst&#281;pna koncepcja postaci w temacie rekrutacyjnym - kim chcecie gra&#263; i dlaczego. Ja zadaj&#281; pytania uzupe&#322;niaj&#261;ce, wy odpowiadacie. Gdy daj&#281; zielone &#347;wiat&#322;o, przechodzimy do drugiego etapu.<br />
2. Karta postaci - historia + umiej&#281;tno&#347;ci l&#261;duj&#261; u mnie na PW. Je&#347;li mam uwagi, poprawiacie. Je&#347;li nie mam, posta&#263; zostaje przyj&#281;ta.<br />
<br />
Liczba graczy: przyjm&#281; od czterech do o&#347;miu. Optymalne by&#322;oby sze&#347;&#263; postaci, ale je&#347;li dostan&#281; wi&#281;cej fajnych pomys&#322;&#243;w, przyjm&#281; wi&#281;cej.<br />
<br />
Cz&#281;stotliwo&#347;&#263; postowania - najlepsza by&#322;aby 2 posty tygodniowo. W razie d&#322;u&#380;szej nieobecno&#347;ci przekazujecie posta&#263; innemu graczowi lub MG do prowadzenia. <br />
<br />
Za co mo&#380;na zgin&#261;&#263;? Za trzy rzeczy na pewno: jedno-dwuzdaniowe posty, powtarzaj&#261;ce si&#281; nieusprawiedliwione nieobecno&#347;ci i bezmy&#347;lne lub ra&#380;&#261;co niezgodne z charakterem postaci dzia&#322;ania.<br />
<br />
Czas trwania rekrutacji - dwa tygodnie. Zacz&#261;&#263; sesj&#281; chcia&#322;bym w poniedzia&#322;ek 11 lipca, cho&#263; termin ten mo&#380;e ulec zmianie.<br />
<br />
Jeszcze odrobina o sobie, bo na strefie nie za bardzo si&#281; udziela&#322;em do tej pory. W pbfy gram z przerwami od siedmiu lat, niekt&#243;rzy mog&#261; mnie kojarzy&#263; z nieistniej&#261;cego d&d.pl albo z upad&#322;ego bissel <img src='http://strefarpg.net/public/style_emoticons/default/oczko.gif' class='bbc_emoticon' alt=';)' /> Do&#347;wiadczenie w mistrzowaniu mam niewielkie, ale pisa&#263; potrafi&#281; i nie w&#261;tpi&#281;, &#380;e dam sobie rad&#281;. Jestem otwarty na sugestie i oczekiwania graczy, jednak ostatnie s&#322;owo je&#347;li chodzi o sesj&#281; nale&#380;y do mnie. I na koniec - mam &#380;on&#281;, ma&#322;ego synka i sta&#322;&#261; prac&#281;. Nie powinno to sta&#263; na przeszkodzie regularnego pisania, ale w razie wypadk&#243;w losowych prosz&#281; o zrozumienie.<br />
<br />
Gar&#347;&#263; przydatnych link&#243;w, na pewno b&#281;d&#261; tu dopisywane kolejne:<br />
<br />
<a href='http://sfery.wikia.com/wiki/Sferopedia' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>Sferopedia</a> - polska encyklopedia Planescape. Dziecko Lunara, redagowana r&#243;wnie&#380; i przeze mnie. W sesji stosujemy nazewnictwo ze Sferopedii, poza wyj&#261;tkami ustalonymi indywidualnie. <br />
<a href='http://sfery.wikia.com/wiki/Kategoria:PSCS' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>PSCS</a> - tutaj mamy nieuko&#324;czony projekt t&#322;umaczenia sieciowej konwersji Planecape na trzeci&#261; edycj&#281;. Mo&#380;e okaza&#263; si&#281; pomocny. Pami&#281;tajcie tylko, &#380;e gamy przed Wojn&#261; Frakcji, wi&#281;c cz&#281;&#347;&#263; informacji dotycz&#261;cych frakcji nie ma zastosowania.<br />
<a href='http://www.planewalker.com' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>Planewalker</a> - angloj&#281;zyczna ostoja Planescape. Wydali min. PSCS i kilka bestiariuszy. Mn&#243;stwo ciekawych pomys&#322;&#243;w fabularnych na forach. Koszmarny silnik strony.<br />
<a href='http://www.planewalker.com/editorial-section/30/35-pscs' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>PSCS w wersji oryginalnej</a><br />
<a href='http://www.kriegstanz.com/' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>Kriegstanz</a> - gar&#347;&#263; przyjemnych atut&#243;w i presti&#380;&#243;wek dla frakcji.<br />
<br />
<a href='http://sfery.wikia.com/wiki/Rigus' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>Rigus - miasto, w kt&#243;rym rozpocznie si&#281; przygoda</a><br />
<br />
Na razie tyle. Post rekrutacyjny b&#281;dzie uzupe&#322;niany o ustalenia podj&#281;te po dyskusji z potencjalnymi graczami, oraz o list&#281; przyj&#281;tych.<br />
<br />
<strong class='bbc'>Przyj&#281;ci gracze</strong><br />
Gantolandon - Kereph<br />
Thomas Ufnal Crowlake - Rajin Czaroostrze<br />
Nadia - Da'lilah Snow]]></description>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 22:03:28 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9169-rplanescape-lad-i-porzadek-christoff/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Marudzenia (Eliastion)</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/8546-marudzenia-eliastion/</link>
		<description><![CDATA[ Temat do zgłaszania wszelkich uwag, wątpliwości, komentarzy... No, piszcie, co chcecie. Postarajcie się tylko nie podpadać moderatorom  <!--emo&;)--><img src='http://strefarpg.net/html/emoticons/oczko.gif' border='0' style='vertical-align:middle' alt='oczko.gif' /><!--endemo-->  ]]></description>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 21:31:34 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/8546-marudzenia-eliastion/</guid>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[Po rozum do g&#322;owy (Eliastion)]]></title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9467-po-rozum-do-gowy-eliastion/</link>
		<description><![CDATA[Minęły trzy tygodnie od pojawienia się w Azylu nowych lokatorów i sytuacja zdążyła się unormować. Szybko stało się jasne, że Carves, jakkolwiek formalnie zarządzający całością, nie planuje bezpośrednio ingerować w codzienne życie Przeklętych. Dużo go nie było, a nawet jeśli akurat przebywał w Azylu, to zwykle znajdował się wtedy w swoim (wcześniej należącym do Edwarda) gabinecie i uprzejmie odsyłał każdego, kto próbował przyjść do niego nie mając jakiejś sprawy do załatwienia. Nie miał - jak przynajmniej utrzymywał - czasu na głupstwa. <br />
Doktor Manuzow i Stephanie byli w codzienności Przeklętych zauważalni dużo częściej. Ten pierwszy nierzadko za sprawą tej drugiem - Stephanie bowiem, wkrótce po powrocie postanowiła zacząć nadrabiać stracony czas i zarządziła codzienne treningi - chwilami sprawiające wrażenie, jakby głównym ich celem było udowodnienie, że zamiana poprzedniego życia na Azyl wcale nie musiała być dobrym pomysłem. Przeklęci ledwie chodzili po tych sesjach treningowych, skaleczenia i siniaki były na porządku dziennym, a gdy ktoś sprawiał wrażenie, że mimo to mógłby znieść jeszcze więcej... cóż, najemniczka szybko zapewniała mu owo "jeszcze więcej", najczęściej z solidną nawiązką.<br />
Trening, poza tym, że ciężki, był też zróżnicowany. Część siłowa i wytrzymałościowa stanowiły podstawę, ale uzupełnione były o naukę walki wręcz, podstawy posługiwania się różnego rodzaju bronią, indywidualne treningi stosowania mocy, wreszcie - sparingi ze Stephanie jako przeciwnikiem, na zasadach "wszystkie chwyty dozwolone" (przynajmniej dla Przeklętych). Pojawiły się nawet elementy ćwiczebnych walk na moce, choć w tym wypadku najemniczka wykazywała nietypową dla siebie ostrożność. Aczkolwiek wciąż była to ostrożność na miarę kobiety zdolnej wręczyć siedmiolatce ostrą katanę, więc nawet Alice miała (ku swojej rozpaczy) okazję sprawdzać, jak dobrze Seth radzi sobie z obroną przed ogniem. Ci o mniej destrukcyjnych i łatwiejszych do kontroli mocach używali ich w walce jeszcze częściej...<br />
<br />
Przeklęci nie mieli szczególnie dużo wolnego czasu, trochę jednak go było - na pewno dość, by dostrzec zmiany, jakie zachodziły w Azylu. Gości nie było wielu, a już na pewno nie było ich wielu na raz, jednak zniszczony pokój na piętrze został wyremontowany, Manuzow dostał jakiś nowy sprzęt i założył w pomieszczeniu obok ambulatorium coś w rodzaju laboratorium. Poza tym w Azylu kilka razy pojawiali się ludzie sprawiający wrażenie wojskowych, ale rozmawiali tylko z Carvesem. Mimo to, codzienne życie toczyło się swoim rytmem i nietrudno było odnieść wrażenie że, za wyjątkiem Stephanie i może Manuzowa, ludzie starają się ograniczyć do minimum ingerencję w sprawy zamieszkujących Azyl Przeklętych.<br />
<br />
Środa 24 lipca była dniem, który zaczął się inaczej niż poprzednie. Około szóstej rano Stephanie przeszła przez Azyl, wyciągając śpiochów z łóżek i każąc wszystkim zebrać się w świetlicy. Dopiero, kiedy komplet Przeklętych powyżej dziesiątego roku życia (nie licząc pominiętej jak zwykle Ray oraz śpiącej od miesiąca Keesog) był już na miejscu, dołączył do nich Carves.<br />
 <em class='bbc'>- Wybaczcie, że wyciągnąłem niektórych z łóżek, chociaż jest jeszcze około dwóch godzin zapasu, ale wolałem mieć pewność, że wszyscy będą na miejscu -</em> stwierdził od progu. Kontynuował dopiero usiadłszy w jednym z foteli:<br />
<em class='bbc'> - Dzisiaj polecicie na swoją pierwszą misję. To nie test, trening ani pozorowane manewry w kontrolowanych warunkach, a skalę niebezpieczeństwa trudno oszacować. Być może nie istnieje, możliwe też jednak, że najmniejszy błąd was zabije. Fakty są takie, że zaginęło dwoje naszych agentów i współpracujący z nami specjalista, plus co najmniej dwoje cywilów. Specjalista, o którym mówię, to niejaki Caleb Spike, wynalazca. Jego umiejętności, mimo młodego wieku, są na tyle niezwykłe, że niektórzy sądzą, że jest Przeklętym, choć brak po temu innych przesłanek. Wiadomo, że jest wyjątkowo uzdolniony i tak samo ekscentryczny. Mieszka w lesie na północy stanu Nowy Jork; ma dom i pracownię nad brzegiem Thirteenth Lake, w których prowadzi swoje badania. Dwa razy w miesiącu nasi ludzie przywożą mu części, narzędzia, żywność - w każdym razie te, w które trudno byłoby mu się zaopatrzyć w niedalekim North Creek. Ponieważ nie lubi gości w swojej pracowni, więc odbiera zapasy w odległym o około kilometr od jego domu pensjonacie, do którego nasi ludzie mogą wygodnie dotrzeć samochodem.</em><br />
Carves zamilkł na moment, jakby się zastanawiał, czy nic nie pominął, po czym kiwnął głową i podjął monolog:<br />
 <em class='bbc'>- Przez ostatnie miesiące system działał bez komplikacji, aż do wczoraj. Wczoraj rano, dwoje agentów, którzy wieźli tegotygodniowy transport, zadzwoniło z informacją, że Caleb nie pojawił się na umówionym miejscu. Co więcej jednak, zaginął też ślad po właścicielach pensjonatu. Telefoniczny raport nie zawierał żadnych więcej szczegółów; agenci zapowiedzieli, że zbadają sprawę i skontaktują się ponownie, gdy coś odkryją, lub po dwunastu godzinach. To była ostatnia wiadomość od nich, ponad dobę temu.</em><br />
Carwes znów zamilkł na chwilę, przebiegł wzrokiem po słuchacza i, w końcu podsumował:<br />
<em class='bbc'> - Tu zaczyna się wasza rola</em> - powiedział -<em class='bbc'> Polecicie nad Thirteenth Lake, zamiast konwencjonalnego zespołu, który normalnie wysłalibyśmy w celu zbadania sprawy. Wierzę, że wasze szczególne zdolności pozwolą nadrobić braki w doświadczeniu i obronić się przed ewentualnymi zagrożeniami.</em><br />
Carves zamilkł, tym razem na dobre. Zamiast niego odezwała się Stephanie, dotychczas stojąca pod ścianą i z raczej znudzoną miną wpatrująca się w sufit.<br />
 <em class='bbc'>- Macie jakieś pytania -</em> stwierdziła raczej, niż zapytała <em class='bbc'>- to dobra chwila, by je zadać.</em>]]></description>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 21:30:28 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9467-po-rozum-do-gowy-eliastion/</guid>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[[R] Bezsłoneczna Cytadela (grzesiek)]]></title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9524-r-bezsloneczna-cytadela-grzesiek/</link>
		<description><![CDATA[<em class='bbc'>Okolice wioski Oakhurst, &#347;rodek lata, &#380;niwa, po&#322;udnie. Pole pszenicy. Na polu pracuje grupka ch&#322;op&#243;w. S&#322;o&#324;ce jest w zenicie, pra&#380;y niemi&#322;osiernie. Z urabiaj&#261;cych si&#281; po pachy rolnik&#243;w lej&#261; si&#281; litry potu. Mimo to, pracuj&#261;. Musz&#261; pracowa&#263;. Kto nie pracuje ten nie je.<br />
Godzina 13.00, chwilka przerwy. Wszyscy siedli wok&#243;&#322; starego drzewa na skraju pola. Cho&#263; troch&#281; cienia i wytchnienia. Sielanka...<br />
Nagle ziemia si&#281; zatrz&#281;s&#322;a, co strachliwsi ch&#322;opi od razu zacz&#281;li ucieczk&#281; w stron&#281; Oakhurst.<br />
<em class='bbc'>-Ludzie!!! Ratunku!!! Trz&#281;sienie ziemi!!!-</em> dawa&#322;o si&#281; rozpozna&#263; z krzyku tch&#243;rzy.<br />
Min&#281;&#322;a minuta, chyba. Tych, kt&#243;rzy bali si&#281; naprawd&#281;, sparali&#380;owa&#322; strach. Stali, a raczej le&#380;eli bez ruchu.<br />
<br />
Coraz mocniejsze wstrz&#261;sy i &#322;up, ziemia si&#281; rozst&#261;pi&#322;a, z ziemi wystrzeli&#322; ogie&#324;-<br />
-Eee co ty pieprzysz Dewis, ju&#380; ci gorza&#322;a ca&#322;kiem rozum wypali&#322;a-</em> jeden z go&#347;ci karczmy "Pod Starym Dzikiem" przerwa&#322; lokalnemu bardowi <em class='bbc'>-By&#322;em tam i &#380;adnych ogni nie by&#322;o!-<br />
-Zamknij mord&#281;!-</em> kolejny pijaczyna przerwa&#322; swojemu poprzednikowi <em class='bbc'>-Niech opowiada!-<br />
-Yyy, na czym to ja... A tak ogie&#324;. Z ziemi buchn&#261;&#322; ogie&#324;, tumany dymu i gruzu wystrzeli&#322;y w powietrze. Da&#322;o si&#281; to s&#322;ycha&#263; i widzie&#263; z samego Oakhurst, jak i nie dalej! A&#380; strach pomy&#347;le&#263;, ci ch&#322;opi to pewnie na miejscu og&#322;uchli. Do rzeczy. Ziemia rozst&#261;pi&#322;a si&#281; na 50 metr&#243;w, jakie&#347; potwory i kazirodztwa wszelakiej ma&#347;ci wype&#322;z&#322;y na &#347;wiat, powiadaj&#261; &#380;e nawet smok by&#322;, ale ja w to nie wierz&#281;. Zapl&#281;g&#322;o si&#281; to dziadostwo wok&#243;&#322; rozpadliny i teraz strach wiosk&#281; po nocy opuszcza&#263;, a nawet i w dzie&#324; si&#281; wszyscy boj&#261; tam &#322;azi&#263;. Koniec! Kolejka dla mnie od firmy!-<br />
-Buu, jeszcze, opowiedz co&#347; jeszcze!-</em> krzycza&#322; t&#322;um<br />
<em class='bbc'>-Zaraz, zaraz, pierw si&#281; napi&#263; musz&#281; bo w gardle mi zasch&#322;o-</em> po czym bard wsta&#322;, podszed&#322; do lady, karczmarz poda&#322; mu kufelek piwa.<br />
<em class='bbc'>-Oj, Dewis, Dewis, starzejesz si&#281;. Tylko chlejesz i pierdo&#322;y ludziom opowiadasz-<br />
-Ale oni w to wierz&#261; i przynajmniej zaj&#281;cie jakie&#347; maj&#261; a i ty zarobisz-<br />
-A mo&#380;e to i racja</em>- Bard wypi&#322; p&#243;&#322; kufelka i wr&#243;ci&#322; na &#347;rodek sali<br />
<em class='bbc'>-No, a znacie legend&#281; o wied&#378;mie, co si&#281; w lisie zakocha&#322;a?-</em><br />
<br />
<br />
<br />
Panie i panowie, otwieram rekrutacj&#281; w znanym i lubianym systemie DnD, wersja 3.0. Przygod&#281; po&#322;owa ludzi na &#347;wiecie zna, ale taka mi do r&#261;k wesz&#322;a. Jestem pocz&#261;tkuj&#261;cym MG w sesjach PBF i chcia&#322;bym zobaczy&#263; jak to jest mistrzowa&#263; na takiej sesji. Jak spodoba si&#281; mi i Wam to znajd&#281; jak&#261;&#347; d&#322;u&#380;sz&#261; przygod&#281;.<br />
<br />
Sesja dla 3-4 graczy, 1 post na 48 h, ja b&#281;d&#281; si&#281; stara&#322; pisa&#263; cz&#281;&#347;ciej. <br />
Postacie robicie sami, 1 lvl, klasy tylko z podr&#281;cznika podstawowego (mnich zakazany), ekwipunek startowy (wszelkie w&#261;tpliwo&#347;ci na PW), punkty na atrybuty - 30, rozdzielane tak jak pisze w podr&#281;czniku MG. Historie mile widziane (zaowocuje to wi&#281;ksz&#261; ilo&#347;ci&#261; PD).]]></description>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 21:12:58 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9524-r-bezsloneczna-cytadela-grzesiek/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Non OFFTOP 2</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/8449-non-offtop-2/</link>
		<description><![CDATA[ Jako, że Non OFFTOP stał się za duży i nie ma możliwości wydzielania z niego postów przez nasz stary silnik, zakładam drugi temat <!--emo&:)--><img src='http://strefarpg.net/html/emoticons/smile.gif' border='0' style='vertical-align:middle' alt='smile.gif' /><!--endemo--> ]]></description>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 20:22:47 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/8449-non-offtop-2/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>MGvsBG (Nadia)</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/7635-mgvsbg-nadia/</link>
		<description> ... </description>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 17:13:23 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/7635-mgvsbg-nadia/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Graczu, w co chcesz zagrać?</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/7785-graczu-w-co-chcesz-zagrac/</link>
		<description><![CDATA[ Tytułem wstępu, temat ten niech posłuży wszystkim graczom - obecnym, przyszłym, nowym, szukającym sesji - do wpisywania propozycji na przygody, w których najchętniej wzięliby udział. Jeśli jest jakiś system, w którym chciałoby się pograć - tu można o tym napisać. Jeśli ma się koncepcję na konkretną sesję (np. Warhammer detektywistyczny) - swobodnie można to tu zaznaczyć. Jeśli marzy się komuś jakiś śmiały pomysł - tu można się nim podzielić. <br><br>Niniejszym zachęcam do dzielenia się swymi sugestiami - ogólnie, szczegółowo, systemowo, albo w zarysie. Nie skupiamy się tu na działach, a na RPG/PBF generalnie <!--emo&;)--><img src='http://strefarpg.net/html/emoticons/oczko.gif' border='0' style='vertical-align:middle' alt='oczko.gif' /><!--endemo--><br><br>Celem tematu jest ujawnienie Waszych preferencji, chęci lub sugestii - słowem: zapotrzebowań, które mogą dostrzec potencjalni Mistrzowie Gry <!--emo&:)--><img src='http://strefarpg.net/html/emoticons/smile.gif' border='0' style='vertical-align:middle' alt='smile.gif' /><!--endemo--> ]]></description>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 23:29:41 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/7785-graczu-w-co-chcesz-zagrac/</guid>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[[+18] Boskie Dziecię (Nadia)]]></title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9407-18-boskie-dziecie-nadia/</link>
		<description><![CDATA[<span class='bbc_center'><em class='bbc'>"Boże, zlituj się nad mymi wrogami, bo ja z pewnością tego nie zrobię!"</em><br />
<br />
George Patton<br />
</span>]]></description>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 17:33:37 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9407-18-boskie-dziecie-nadia/</guid>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[[Toruń] Gracz poszukuje drużyny]]></title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9509-torun-gracz-poszukuje-druzyny/</link>
		<description><![CDATA[Zagrałbym w jakąś sesję fantasy, ze wskazaniem na Earthdawna, D&D, Pathfindera lub Warhammera, ewentualnie mogę też zagrać w sesję w klimatach science-fiction albo horroru, ale preferowałbym fantasy.]]></description>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 23:23:00 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9509-torun-gracz-poszukuje-druzyny/</guid>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[Szcz&#281;&#347;liwy traf (Aruna)]]></title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9326-szczliwy-traf-aruna/</link>
		<description><![CDATA[Odrobina szcz&#281;&#347;cia mo&#380;e czasem nie wystarczy&#263;, dlatego szcz&#281;&#347;ciu warto dopom&#243;c.]]></description>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 19:10:23 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9326-szczliwy-traf-aruna/</guid>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[[R] Mutants and Masterminds - Sesja Online]]></title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9451-r-mutants-and-masterminds-sesja-online/</link>
		<description><![CDATA[Jest to rekrutacja, ale dość nietypowa dlatego też daję ją w karczmie. Szukam dwóch osób które zagrałaby w MnM przez Skype'a. Gracze nie zawsze chcą grać w to ja chcę prowadzić (ciągle tylko WoD, WoD i WoD... ile można?) a sesje forumowe trwają kilka miesięcy o ile nie zginą śmiercią naturalną. To swojego rodzaju kompromis między oboma formami gry.<br />
<br />
<strong class='bbc'>System:</strong> Mutants and Masterminds 2.e<br />
<strong class='bbc'>Setting:</strong> DC Universe (dla tych co nie kojarzą - z tego świata pochodzi Superman, Zielona Latarnia i Batman. To chyba najbardziej znani przedstawiciele tego świata). <br />
<strong class='bbc'>Miejsce Akcji:</strong> Gotham City<br />
<strong class='bbc'>Klimat:</strong> Iron Age - jest to sesja w klimatach super hero, ale w bardziej ciemniejszych kolorach. Iron Age to Batman, Daredevil, Spawn, Watchmen i dużo więcej. Więcej przykładów serii i okresu na podstawie którego powstało Iron Age znajdziecie pod tym <a href='http://en.wikipedia.org/wiki/Modern_Age_of_Comic_Books' class='bbc_url' title='Zewnętrzny odnośnik' rel='nofollow external'>linkiem</a>. Czym się różni zwykły bohater od jego odpowiednika z Iron Age? Moce tego drugiego są zazwyczaj mroczniejsze i bardziej śmiertelne. Poza tym kiedy zwykły bohater pobija łotra do nieprzytomności ten kiedyś dojdzie do siebie. Gdy zrobi to facet z Iron Age to łotr już się nigdy nie podniesie. Postacie z Iron Age bardzo często motywuje zemsta <br />
<strong class='bbc'>Poziom: </strong> 10<br />
<br />
<br />
<strong class='bbc'>Dopuszczone podręczniki:<br />
</strong><ul class='bbc'><li>Core Rulebook - wiadomo.<br /></li><li>Unlimited Power - to podręcznik o mocach ogólnopojętych. Dodaje nowe opcje przy tworzeniu postaci i segreguje moce w taki sposób, że wszystko jest bardziej przejrzyste. Tworzenie postaci z nim jest dużo łatwiejsze.<br /></li><li>Instant Superheroes - dla leniwych.<br /></li><li>Iron Age - jeden z settnigów do MnM na którym będę bazował Gotham City</li></ul><br />
Jeśli ktoś chce korzystać z czegoś jeszcze niech powie na gg wcześniej bym zdąrzył się z podręcznikiem zapoznać.<br />
<br />
<strong class='bbc'>Co będzie potrzebne do gry:</strong><br />
<ul class='bbc'><li>Skype - do komunikacji<br /></li><li>Headset - słuchawki + mikrofon. Bez tego ani rusz. Przynajmniej mikrofon wymagany.<br /></li><li>TTopRPG - niewielki program, który zastąpi nam "stół do gry". Pozwala na zabawę grafikami i robi za kostkownicę. Lepszy jest chyba tylko Fantasy Grounds, ale ten jest płatny. TTopRPG jest darmowy.</li></ul><br />
<br />
Więc mam już 2 graczy. Szukam jeszcze dwóch którym odpowiadałaby taka forma gry i setting. Historii nie trzeba pisać - na gg czy przez Skype będzie można ją opowiedzieć a ja też będę przed sesją z każdym graczem tą kwestie poruszał. Każdemu graczowi pomogę z tworzeniem karty postaci od strony mechanicznej jeśli gracz będzie oczywiście tego chciał. Kiedy ruszy? Po sesji egzaminacyjnej na uczelni. Czyli jak dobrze pójdzie za tydzień będę już pomagał chętnym przy kreacji kart. Za dwa tygodnie powinna być sesja - dokładny termin i godzinę ustali się gdy termin zacznie się zbliżać. Z założenia ma to być jednostrzałówka, ale jeśli dobrze pójdzie nie wykluczam opcji kontynuacji. Normalnie moje sesje trwają 3(+/-1) godziny, ale przez Skype jeszcze nigdy nie grałem więc zobaczymy chyba w praktyce dopiero jak to będzie.<br />
<br />
Temat poza funkcją rekrutacyjną ma być też miejscem na pewne ustalenia. Głównie dotyczy to nazwy drużyny - tak wasze postacie są drużyną i znają się choć słabo - jak i przedstawianiu ew. konceptów tak by nie wyszło że zrobią się nam 3 tanki w 4-osobowym teamie.]]></description>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 17:22:21 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9451-r-mutants-and-masterminds-sesja-online/</guid>
	</item>
	<item>
		<title><![CDATA[[R] &#34;Draw Dead&#34; (seachdamh)]]></title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/9454-r-draw-dead-seachdamh/</link>
		<description><![CDATA[<span class='bbc_right'><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><em class='bbc'>Monachium, 1997r.</em></span></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><em class='bbc'>- Dzi&#281;kuj&#281;, Damien. Nie b&#281;d&#281; ju&#380; potrzebowa&#322; dzisiaj twojej pomocy.</em></span></span><br />
<span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>M&#281;&#380;czyzna, na oko oko&#322;o czterdziestoletni, gestem odprawi&#322; asystenta. Machinalnie dotkn&#261;&#322; masywnego sygnetu na palcu.</span></span><br />
<span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Na biurku le&#380;a&#322; schludnie wydrukowany raport, nad kt&#243;rym pracowali przez ostatnie dwa tygodnie. Jego kopia, wys&#322;ana do centrali, przechodzi&#322;a w&#322;a&#347;nie proces walidacji i weryfikacji. </span></span><br />
<span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>W radiu w&#322;a&#347;nie nadawali informacj&#281; o strzelaninie, w jak&#261; zamieni&#322; si&#281; napad na bank w P&#243;&#322;nocnym Hollywood. Podejrzani zmarli od ran postrza&#322;owych. Dwunastu policjant&#243;w i o&#347;miu cywil&#243;w zosta&#322;o rannych.</span></span><br />
<span style='font-family: Arial'><strong class='bbc'> </strong></span><br />
<span style='font-family: Courier New'><span style='font-size: 13px;'>Zgodnie z prognoz&#261; firma za&#322;o&#380;ona przez Erica Princa oraz Ala Clarka w przypadku uzyskania kontrakt&#243;w rz&#261;dowych, szczeg&#243;lnie Stan&#243;w Zjednoczonych ma najwi&#281;ksze szanse na stanie si&#281; jednym z najwa&#380;niejszych je&#347;li nie najwa&#380;niejszym odbiorc&#261; zlece&#324; na zewn&#281;trzn&#261; obs&#322;ug&#281; zada&#324; wojskowych, zbyt kontrowersyjnych albo niewygodnych do wykonania za pomoc&#261; tradycyjnych si&#322; zbrojnych danego kraju. [...]</span><br />
<span style='font-size: 13px;'>Dostarczony model pozwala z du&#380;&#261; doz&#261; prawdopodobie&#324;stwa twierdzi&#263;, &#380;e po 2000 roku sytuacja polityczno - ekonomiczna na Bliskim Wschodzie stanie si&#281; na tyle skomplikowana, &#380;e w przypadku potrzeb realizacji priorytetowych cel&#243;w du&#380;a cz&#281;&#347;&#263; pa&#324;stw nie b&#281;dzie mia&#322;a wyboru, jak zda&#263; si&#281; na us&#322;ugi firm najemniczych, w tym - formuj&#261;cej si&#281; Blackwater Wordwide. [&#8230;]</span></span><br />
 <br />
<span class='bbc_center'><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>* * *</span></span></span><span class='bbc_right'><span style='font-size: 13px;'><span style='font-family: Courier New'>Do: Klaus Leopold Newmann</span></span></span><span class='bbc_right'><span style='font-size: 13px;'><span style='font-family: Courier New'>Temat: Raport 28/02/97/nr/1</span></span></span><span class='bbc_right'><span style='font-size: 13px;'><span style='font-family: Courier New'>Data: 01/01/1999</span></span></span><span style='font-family: Courier New'><span style='font-size: 13px;'>Autoryzuje si&#281; wdro&#380;enie procedur zgodnych z wnioskami w/w raportu. </span></span><br />
<span class='bbc_center'><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>* * *</span></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><span class='bbc_right'>Pary&#380;, </span></span></span><span class='bbc_right'><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>kilka lat p&#243;&#378;niej.</span></span></span> <br />
<span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Caffe Luis de Funes by&#322;o dzisiaj wyj&#261;tkowo pustawe. Nieliczni go&#347;cie siedzieli przy stoliku prowadz&#261;c cich&#261; konwersacj&#281;. Gdyby kto&#347; tam by&#322; poza obs&#322;ug&#261; uzna&#322;by je za ciekawe po&#322;&#261;cznie zupe&#322;nie niepasuj&#261;cych indywidu&#243;w. Surowy, bardzo elegancko ubrany go&#347;&#263; w tradycyjnie skrojonym garniturze. Podobna mu wiekiem, na oko czterdziesto- albo pi&#281;&#263;dziesi&#281;cioletnia kobieta w d&#322;ugiej, podkre&#347;laj&#261;cej jej figur&#281; sukni, nawet w tym wieku sprawiaj&#261;c&#261;, &#380;e wi&#281;kszo&#347;&#263; m&#281;&#380;czyzn uzna&#322;a by j&#261; za atrakcyjn&#261;. Brosza, jedyny element zdobi&#261;cy jej str&#243;j, l&#347;ni&#322;a w blasku migocz&#261;cego p&#322;omienia &#347;wiecy. Du&#380;o m&#322;odszy m&#281;&#380;czyzna w lu&#378;nym kolorowym stroju z charakterystycznym zielonym beretem na g&#322;owie stanowi&#322; nieprzyjemny dysonans dla pozosta&#322;ego dwojga. </span></span><br />
<span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><em class='bbc'>- Nie mo&#380;na d&#322;u&#380;ej zwleka&#263;, doskonale o tym wiesz, Josephine. Musisz si&#281; zdecydowa&#263;. -</em></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'> Starszy m&#281;&#380;czyzna mia&#322; wyj&#261;tkowo starann&#261; wymow&#281;, g&#322;&#281;boki, pop&#281;kany charakterystyczn&#261; chrypk&#261; g&#322;os.</span></span><br />
<span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Kobieta drgn&#281;&#322;a.</span></span><br />
<span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>-  </span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><em class='bbc'>Karty nie pozostawiaj&#261; wyboru, przecie&#380; wiesz, Klaus. Zgodz&#281; si&#281;,  bo musz&#281; si&#281; zgodzi&#263;. Nie mam innego wyj&#347;cia. &#8211; </em></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>odezwa&#322;a si&#281; mi&#281;kkim, lecz z wyra&#378;nie wyczuwaln&#261; nut&#261; niech&#281;ci g&#322;osem. Strzepn&#281;&#322;a papierosa do popielniczki.</span></span><br />
<span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>- </span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><em class='bbc'>Johann?</em></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'> - popatrzy&#322; si&#281; pytaj&#261;co na m&#322;odszego z m&#281;&#380;czyzn&#281;.</span></span><br />
<span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>- </span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><em class='bbc'>Pewnie. <acronym title='Korzy&#347' class='bbc'>Commodum eius esse debet, cuius periculum est, prawda?</acronym></em></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'> - mrukn&#261;&#322; rozbawiony, wpatruj&#261;c si&#281; przez moment w znak na sygnecie starszego m&#281;&#380;czyzny.</span></span><br />
 <br />
 <br />
 <span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Witam,</span></span><br />
 <br />
<span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Chcia&#322;bym zaproponowa&#263; wam sesj&#281; opart&#261; o &#347;wiat </span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><strong class='bbc'>Maga: Wst&#261;pienie</strong></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>, przynajmniej w warstwie dotycz&#261;cej mechaniki postaci. Ca&#322;o&#347;ci mechaniki oczywi&#347;cie przenosi&#263; nie b&#281;dziemy. My&#347;l&#281;, &#380;e dodamy sobie te&#380; par&#281; element&#243;w nieobecnych w oryginalnym systemie, kt&#243;re mam nadziej&#281; - sprawdz&#261; podczas pisania takiej sesji.</span></span><br />
 <br />
<span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Realia:</span></span> <ul class='bbc'><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><strong class='bbc'>Miejsce wydarze&#324;:</strong></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'> Bliski Wsch&#243;d.</span></span></li><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><strong class='bbc'>Rola postaci graczy:</strong></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'> B&#281;d&#261; tworzy&#322;y jedn&#261; z kilku operuj&#261;cych w tamtym rejonie grup </span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><strong class='bbc'>Greyston Limited</strong></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>, formalnie jednego z kilku biznes&#243;w prowadzonych przez </span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><strong class='bbc'>Academi</strong></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'> (wcze&#347;niej znane jako </span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><strong class='bbc'>Xe Services LLC</strong></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>, </span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><strong class='bbc'>Blackwater USA</strong></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'> i </span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><strong class='bbc'>Blackwater Worldwide</strong></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>). Tym kt&#243;rym te nazwy nic nie m&#243;wi&#261;: postacie b&#281;d&#261; najemnikami lub bezpo&#347;rednio zwi&#261;zane z najwi&#281;ksz&#261; organizacj&#261; najemnicz&#261; na &#347;wiecie, realizuj&#261;cej zar&#243;wno wysoko specjalizowane operacje na ma&#322;&#261; skal&#281; jak i b&#281;d&#261;cej cz&#281;&#347;ci&#261; ogromnych operacji wojskowych (np. Stan&#243;w Zjednoczonych).</span></span></li><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>B&#281;dziecie zajmowali si&#281; &#8220;nietypowymi sprawami&#8221;. </span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><strong class='bbc'>Greyston Limited</strong></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'> w tym przypadku b&#281;dzie fasad&#261; i przykrywk&#261;, kt&#243;ra b&#281;dzie realizowa&#263; cele i zadania wymagaj&#261;ce uwagi kogo&#347; wi&#281;cej ni&#380; zwyk&#322;ych najemnik&#243;w. Waszych postaci.</span></span></li><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><strong class='bbc'>&#346;wiat i postacie</strong></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>: Wsp&#243;&#322;czesny, prawdopodobnie oko&#322;o 2009 roku. Chcia&#322;bym, &#380;eby wasze postacie mia&#322;y do 30 lat,  by&#322;y &#8220;cywilizowanego&#8221; pochodzenie lub edukacji, mia&#322;y korzenie w kt&#243;rej&#347; tradycji ew. by&#322;y Sierotami. Bez Upadlych, Maruder&#243;w itp.</span></span></li></ul> <span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Oczekuj&#281; na pocz&#261;tku koncept&#243;w, lu&#378;nej wizji i pomys&#322;u na posta&#263;. Nie wi&#281;cej ni&#380; p&#243;&#322; strony a4, ale mam nadziej&#281;, &#380;e zmie&#347;ci si&#281; g&#243;ra w jednym dw&#243;ch akapitach o tym, kim chcecie, by posta&#263; by&#322;a. Na razie bez kropek i mechaniki.</span></span><br />
<span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Ostatecznie karty te&#380; nie powinny by&#263; zbyt d&#322;ugie, wszelkie formy fabularne zostan&#261; wrzucone w osobny temat (szkoda by by&#322;o, &#380;ebym tylko ja m&#243;g&#322; sobie je przeczyta&#263;).</span></span><br />
 <br />
<span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Gar&#347;&#263; rzeczy, kt&#243;re mog&#261; by&#263; przydatne:</span></span><br />
<ul class='bbc'><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Mogli&#347;cie si&#281; zaci&#261;gn&#261;&#263;, zosta&#263; zatrudnieni, delegowany, przydzielono was do wykonania w ramach sp&#322;acania d&#322;ugu (np. za pobieran&#261; nauk&#281; w kt&#243;rej&#347; fundacji, kabale), mo&#380;ecie te&#380; w ten spos&#243;b pr&#243;bowa&#263; umo&#380;liwi&#263; sobie dalsz&#261; nauk&#281; (np. Sieroty), mo&#380;e co&#347; przeskrobali&#347;cie i nie bardzo mogli&#347;cie zosta&#263; w swoich rodzinnych stronach</span></span></li><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Sekcja jest &#347;wiadoma kim jeste&#347;cie. Jednak mia&#380;d&#380;&#261;ca wi&#281;kszo&#347;&#263; Academi to realna organizacja najemnicza. Dla nich jeste&#347;cie po prostu kolejnym pionem wyspecjalizowanych doradc&#243;w / najemnik&#243;w.</span></span></li><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Blackwater &#347;wietnie p&#322;aci. Nie tylko w dolarach. Ale w zamian to wy pierwsi wchodzicie z rozpoznaniem w terenie wroga, cz&#281;sto na &#347;lepo, bez &#380;adnego dodatkowego wsparcia. Z du&#380;ym prawdopodobie&#324;stwem - jak podwinie si&#281; wam noga - wszyscy si&#281; was wypr&#261;. Zar&#243;wno w sensie &#380;o&#322;nierzy i armii, kt&#243;ra naj&#281;&#322;a was by&#263; mo&#380;e do roboty. Jak i &#347;rodowiska mag&#243;w. Dlatego w&#322;a&#347;nie tak dobrze wam p&#322;ac&#261;. Korporacje nie s&#261; sentymentalne. A was &#322;atwo wymieni&#263;.</span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>&#183; </span></span></li></ul><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Organizacyjne:</span></span><br />
<ul class='bbc'><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><strong class='bbc'>Ilo&#347;&#263; graczy: </strong>3-5 os&#243;b.</span></span></li><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><del class='bbc'><strong class='bbc'>Koniec rekrutacji: </strong>za 2-4 tygodnie, mo&#380;e by&#263; szybciej je&#347;li zbior&#261; si&#281; przynajmniej 3 ch&#281;tne osoby.</del> </span></span></li><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Przeznaczona dla os&#243;b pe&#322;noletnich.</span></span></li><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><strong class='bbc'>Tempo:</strong> 2 moje posty na tydzie&#324;, co daje oko&#322;o 2-3 dni na odpis od mojego odpisu. Niekt&#243;re scenki za&#322;atwia&#263; b&#281;dziemy via komunikator / </span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><strong class='bbc'>google docs</strong></span></span><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'> - szczeg&#243;lnie rozmowy, dyskusje.</span></span></li><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'><strong class='bbc'>Inne:</strong> Do&#322;&#261;czenie kolejnych postaci spoza pierwszych wymaga akceptacji pomys&#322;u / konceptu przez aktualnych.  </span></span></li></ul><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Nie umieszczam zasad kropkowania kart, do przedstawienia pomys&#322;&#243;w nie powinno to by&#263; potrzebne, a konkretn&#261; ilo&#347;&#263; ciapek ustalimy sobie wsp&#243;lnie. </span></span><br />
 <br />
<span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>Changelog (&#380;eby nie &#347;mieci&#263; gdzie&#347; po temacie, w kwestii informacyjnej)</span></span><br />
 <br />
<ul class='bbc'><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>(19/02) Pro&#347;ba o forum, zmiana zasad do&#322;&#261;czania kolejnych postaci. Na chwil&#281; obecn&#261; gracze: Maga, Mijoshi, Salantor</span></span></li><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>(01/02) Pomys&#322; od Salantora.</span></span></li><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>(30/01) Pomys&#322; od Garanila.</span></span></li><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>(30/01) Pomys&#322; od Magi. W&#322;a&#347;ciwie kompletny.</span></span></li><li><span style='font-family: Arial'><span style='font-size: 13px;'>(30/01) 4 osoby zadeklarowane.</span></span></li></ul>]]></description>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 14:02:07 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/9454-r-draw-dead-seachdamh/</guid>
	</item>
	<item>
		<title>Filmy</title>
		<link>http://strefarpg.net/topic/1958-filmy/</link>
		<description><![CDATA[ Temat założyłem, aby można było podyskutować o ulubionych/ostatnio obejrzanych filmach.<br>Nie tylko tych obracających się wokół Fantasy czy S-F.<br>Ja osobiście polecę wszystkim ostatnio obejrzaną prze mnie "Czekoladę" z Johnnym Deep'em. Musze przyznać, że film jest świetny, wszyscy którzy ogladali wcześniej "Edwarda Nożycorękiego" na pewno rozpoznają podobne wątki. Zarówno "Edward.." jak i "Czekolada" poruszają problem akceptacji odmiennych od nas. <br>Jeszcze raz polecam..<br>PS.Zarówno ja jak i kilku znajomych w pewnym memnecie filmu odczuwaliśmmy autentyczny smak czekolady! To na prawde fenomenalne uczucie...<br><br>PS.2:"Constantine". Był ktoś? Oglądał ktoś? Jak wrażenia.. Mam zamiar się w tym tygodniu wybrać i chciałbym wcześniej poznać kilka opinii.. ]]></description>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 12:46:26 +0000</pubDate>
		<guid>http://strefarpg.net/topic/1958-filmy/</guid>
	</item>
</channel>
</rss>
